Forum www.amarylis.fora.pl Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Próba eseju -

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.amarylis.fora.pl Strona Główna -> Felieton, publicystyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shibbi




Dołączył: 30 Sty 2009
Posty: 413
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:25, 28 Paź 2009    Temat postu: Próba eseju -

To jest zadanie domowe z moich Warsztatów - ocenione bedzie dopiero we wtorek - powiem jak a tu poddaję się Waszej ocenie .
To trudny gatunek - właściwie nie wiem czy to esej Smutny Smutny Smutny



Wierni bez miłości

Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: ”Ojcze, daj mi cześć majątku, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich.


Znana wszystkim przypowieść swym zakończeniem stawia niejednego słuchacza w zakłopotaniu. To szczególne zachowanie ojca wobec syna powracającego po „roztrwonieniu majątku z nierządnicami” niejednokrotnie gorszy. Zdrowy rozsądek i powszechnie uznane normy oddzielające jasno dobro od zła nakazują bezwzględne potępienie, a przynajmniej miażdżącą tyradę wypowiedzianą przez ojca, choćby w takim stylu: Zhańbiłeś nasz dom! Przekląłem cię, jesteś zakałą rodziny! Jak śmiałeś wrócić? Co powiedzą ludzie, jak cię przyjmę do domu? Twój brat pracował przez te lata w pocie czoła, był mi wierny i posłuszny, a tobie nie ufam, wynoś się do swoich kumpli i dziwek.
Ten wita go z rozwartymi ramionami, odziewa w drogie szaty, urządza ucztę i świętuje powrót . Słabość starca, czy szaleństwo – pytam.
Św. Ambroży podejmując problem cur homo, znalazł takie rozwiązanie:

Dziękujemy Bogu za doprowadzenie do końca dzieła, po którym mógł odpocząć. Stworzył niebo i nie jest napisane, ze odpoczywał. Stworzył słońce, księżyc, gwiazdy i znów nie czytamy, że odpoczywał. Ale czytamy, że stworzył człowieka i wówczas odpoczął, mając wreszcie kogoś , komu mógł przebaczyć grzechy.

Wierny, pracowity starszy syn jest wściekły. Nie może znieść słabości ojca, gorszy go każdy gest ojca i cała sytuacja. W porywie gniewu wytknął mu:

Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu.

Jego winą jest uczciwość. Zbytnia, zimna i formalna uczciwość, która być może spowodowała, że młodszy przeskoczył ogrodzenie. Istnieją przecież szczęśliwe winy, tak jak i istnieje niedorzeczna i niepotrzebna uczciwość, która odcina i przeciwstawia się , której starszy daje nam przykład. On należy do Klubu ludzi uczciwych, którym ciasnota duchowa nie pozwala doznać pasji dobra przerzucanego przez fosy egoizmu – jego dobro to szata i legitymacja rozdziału. To budowniczy barier – cnotliwy, zimny, zgryźliwy moralista. Stosunki z ojcem traktuje jako listę należności z buchalterską drobiazgowością. Bilans ma wyjść na zero – ja ci wierność, ty mi za to koźlę na ucztę z przyjaciółmi.
W momencie powrotu brata cała arytmetyka zawodzi. Rozpostarte ramiona ojca wszystko pomieszały. Przeżywa kryzys. Drażliwa zarozumiałość nie dopuszcza myśli, kto był cały ten czas „dalej domu” - rozpustnik, czy on, bez miłości.
Dla brata łotra ojciec urządza ucztę.
To niesprawiedliwe!

Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty.

Zaprawdę powiadam ci: „dziś ze Mną będziesz w raju”.

I ja ciebie nie potępiam. Idź a od tej chwili już nie grzesz.

Prawdopodobieństwo spotkania na drodze do domu młodszego syna ze starszym uniemożliwiło by nam dostąpienie miłosierdzia.
Zabronił by mu powrotu do domu. Odstraszył niewybaczalnością ojca, jego złamanym sercem, wstydem przed ludźmi, poczuciem winy i hańby jaką sprowadził na ich rodzinę.
Nigdy nie dowiedzielibyśmy się, że ten uczciwie pracujący, posłuszny ojcu chrześcijanin odizolował nas na wieki od miłosierdzia, które dokonało się w rozpostartych ramionach. Strategia ojca zakończona sukcesem nie ma szans być zakwestionowana.
Jesteśmy uratowani.
Młodszy, bez wątpienia miał wielkie szczęście, że dotarł do tych ramion przed spotkaniem z bratem.


Klucznik mu na to rzekł:
- Czyśćcowy życia bieg
Przepełnił się cierpieniem.
Więc choć odtrącić mógł,
Wolał was dobry Bóg
Skazać na - Przebaczenie...

Tęsknimy wszyscy za tym uściskiem i z wdzięcznością zarzucamy ręce na szyję myśląc: przebacz mi, że byłem Ci wierny bez miłości.



PS:) NIC nie działa - chciałam cytaty kursywą albo w kolorze ale NIC totalnie nie działa ;(( Embarassed [/b]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Shibbi dnia Śro 22:27, 28 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Christine
Administrator



Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 544
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:43, 28 Paź 2009    Temat postu:

Shibbi, to jest niesamowicie mądre. Zawarłaś w tym krótkim tekście niepokój moralny, który dręczy od pokoleń i nieważne, że nic nie działa - trudno, trzeba ręcznie!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shibbi




Dołączył: 30 Sty 2009
Posty: 413
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:12, 29 Paź 2009    Temat postu:

Christin kurcze blaszka Wesoly) dzięki !!!

a czy to esej Shocked Shocked Shocked bo nie wiem w dalszym ciągu.

Z braku czasu niczego nie poprawiam - musiała bym TU przepisać a to trwa -
Wierzę w to, ze się każdy domyśli gdzie cytat a gdzie moje myśli Wesoly)

Dziękuję, że przyszłaś i znalazłaś czas dla mnie Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Christine
Administrator



Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 544
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:12, 29 Paź 2009    Temat postu:

Słownik internetowy
http://www.cotojest.info/esej_32.html

Co to jest esej?
Pojęcie eseju i dokładne informacje wyjaśniające ten termin. Definicja eseju napisana w sposób zrozumiały.

esej - wyraz pochodzący od angielskiego „essay” lub francuskiego „essai” – oznacza szkic pisany prozą o tematyce filozoficznej, moralistycznej, krytycznej lub naukowej, w którym autor swobodnie rozwija interpretację jakiegoś zjawiska lub rozważa wybrany problem, nie ukrywając subiektywności przyjętego punktu widzenia.

W eseju wywód autora nie podporządkowuje się rygorom standardowych rozumowań, natomiast znaczącą role odgrywają w nim niezwykłe skojarzenia pomysłów, poetyckie obrazy, dygresje, paradoksalne formuły, aforyzmy, elementy narracji.

W Polsce klasykami eseju są m.in. J. Klaczko, K.Wyka, G. Herling-Grudziński, Cz.Miłosz, J.Stempowski.


Dla mnie jest to stuprocentowy esej Wesoly
A temat wybrałaś sobie bardzo trudny, bo tu chodzi o chodzi o miołość, ona wymyka sie wszelkim normom i kanonom.
Brawo.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Christine dnia Czw 13:18, 29 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shibbi




Dołączył: 30 Sty 2009
Posty: 413
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 16:20, 29 Paź 2009    Temat postu:

Wesoly

O Jezu to się cieszę

Dzięki Embarassed

Szczerze mówiąc nie miałam odwagi ani go napisać, ani go tu wkleić - Moja wykładowczyni o eseju powiedziała wprawdzie dużo i niby jasno ale podsumowała ten wykład tymi słowami :
Esej proszę państwa to nie jest forma literacka dla maluczkich - to dla wybrańców

no i wystarczyło żebym miała pełne pory Laughing


Dziękuję raz jeszcze - powiem jak ONA go oceniła ale cierpliwości do wtorku;


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Shibbi dnia Czw 16:27, 29 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shibbi




Dołączył: 30 Sty 2009
Posty: 413
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:27, 03 Lis 2009    Temat postu:

Jestem - w telegraficznym skrócie powiem jak został oceniony - bo raniuśko wracam do Krakowa (przyjechałam specjalnie na Warsztaty)
Przyniesione teksty w części były tak beznadziejne, ze ręce załamać - a chwilami wstyd - że można coś takiego napisać i odczytać na głos - ale widać można.
Była tak - każdy przeczytał swój (mój z powodów wiadomych czyta zawsze Pani doktor) była cisza po każdy. Następnie przeanalizowała nam esej Prof. Leszka Kołakowskiego TOLERANCJA - no i oczy sie rozwarły dopiero dzisiaj a a a a zapowiedziany jest cd rozwierania oczu -
mówiąc krótko - bo się mam pakować - mój tekst był najbliższy esejowi ale miał jedną wadę - był za skąpy w formie. Esej to rozlewisko - JEDNAK!!!!!!!!!!!!!!
Poprawię i też wkleję żeby mozna było porównać czego brakowała ale wkleję juz skorygowany przez moją wykładowczynie żeby nie robić burzy w mózgu -
Ściskam i dziękuje każdemu za odwiedziny - choć bez komentarzy Smutny((( trudno Smutny(


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ella_hagar




Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 263
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Mazowsze
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:01, 04 Lis 2009    Temat postu:

Podoba mi się Twój tekst Wesoly
Niezależnie od tego czy to esej czy nie. Wesoly
Lubię Twoje przemyślenia, Shibbi.

I ciekawa jestem jaki będzie w formie długiej Wesoly i jak to wszystko sie zakończy Wesoly

Serdeczności Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shibbi




Dołączył: 30 Sty 2009
Posty: 413
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:38, 07 Lis 2009    Temat postu:

Wesoly
hagaruńciu Wesoly Wesoly


czekałam na Ciebie ..................... Wesoly

Cudnie mi napisałaś. Dzięki !!
Postaram się więcej wklejać - ....>>>> choć piszę, ale na kolanie - i widać, że w galopce Wesoly) Po prostu nie mam czasu Smutny(

ściskam Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
stary krab




Dołączył: 05 Mar 2009
Posty: 263
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Tarnów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 8:42, 14 Cze 2010    Temat postu:

A ja dopiero dziś spotkałem twój utwór. Ale bez zapewniena wiesz, że nic on nie stracił na aktualności.
Podoba mi się odwaga i ambicja, z jaką przystąpiłaś do dzieła. Bo faktycznie, esej jest dla koneserów. Tych co je piszą, ale i tych, którzy w esejach gustują.

A czemu nie znalazłem obiecanej oceny twojej recenzentki?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez stary krab dnia Pon 8:43, 14 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shibbi




Dołączył: 30 Sty 2009
Posty: 413
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:48, 21 Cze 2010    Temat postu:

Embarassed

Krabik - bo po prostu nie poprawiłam tego i tyle ;( Nie mam kiedy - Smutny
strasznie mi wstyd Confused Confused Confused


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.amarylis.fora.pl Strona Główna -> Felieton, publicystyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island